Łańcuszki – czyli jak doprowadzić przeciętnego człowieka do ślinotoku
Jak co roku zbliża się wigilia, czas błogiego nic nie robienia, rozpakowywania prezentów… ach, jedyny okres w roku w którym chodzę uśmiechnięty
(ot co dowód). Ach więc siadam sobie szczęśliwy do komputera, włączam gg i jedyne co mi przychodzi na myśl to… samobójstwo. Multum łańcuszkowych życzeń! Po krótkim przejrzeniu wszystkich wiadomości wywnioskowałem, że ciąży na mnie gigantyczne brzemię… Otóż gdy nie roześle dalej wszystkich 13 łańcuszków:
- Zginie mi mama [x3]
- Do końca życia pozostanę dziewicą [x1] (Ten akurat wywarł niekontrolowany atak śmiechu)
- Zginie mi pies [x4] (Jeszcze tylko kupie psa i ‘przepowiednia’ się spęłni :O)
- Nigdy nie spotkam wybranki mojego życia [x3]
- Umrę na raka [x2]
A więc do wszystkich mądrali:
Zwykłe życzenia przyjmę bardzo chętnie, aczkolwiek jeśli chcesz zaoferować mi je w formie łańcuszka, proponuję badanie psychiatryczne.
Nasza notka zbliża się do końca, a więc…

Dodaj komentarz